|

"Casone
Veneto"
Utensili
Kuchnia
w "Casone Veneto"
Narzędzia
TRASY ROWEROWE
WZDŁUŻ RIVIERA
DEL BRENTA (RIWIERY
BRENTY)
Dalej
przedstawiamy propozycje
tras rowerowych dla tych
wszystkich z Państwa,
którzy lubią takie
wycieczki!
Miłej
rozrywki;-)
Jest to trasa bardzo interesująca pod względem krajobrazowym i
artystycznym, którą
oznaczono jako rowerowa,
mimo że nie bardzo
zasługuje ona na to
określenie, gdyż
chodzi tu raczej o
bardzo wąskie drogi,
na których niemały
ruch samochodowy nie
zapewnia wielkiego
komfortu
rowerzystom.Punktem
startu może być
Wenecja lub Padwa. Wyjeżdżając
z Dworca Kolejowego w
Padwie, należy skręcić
w lewo w aleję,
czyli w Viale Tommaseo,
która później
nazywa się „via
Venezia” (ulica
Wenecja). Ulicą tą,
która potem staje się
jednopasmowa, trzeba
jechać cały
czas prosto aż do
nasypu kanału
Piovego. Tutaj wjeżdża
się na drogę
holowniczą po lewej
stronie kanału, jadąc
ok. 3km drogą początkowo
drogą asfaltowaną,
a potem białą,
aż do Noventa
Padovana, gdzie
trasa prowadzi właśnie
obok willi Giovanelli. W
miejscowości
Noventa przejeżdza
się mostem nad kanałem
i kontynuuje wzdłuż
prawego nasypu, najpierw
przez przeszło
kilometr po nawierzchni
asfaltowanej, a potem już
tylko białej.
Droga biegnąca wzdłuż nasypu prowadzi nas bezpośrednio
do Stra, gdzie przejeżdża
się przez most po
lewej stronie i dojeżdża
prosto przed willę Villa
Foscarini-Rossi; stąd
należy pojechać
na prawo od Naviglio del
Brenta, aby niebawem
dojechać do Villa
Pisani, która jest
największą i
jedną z najsłynniejszych
willi weneckich.
Teraz kontynuuje się drogą biegnącą po prawej stronie
kanału, oznaczoną
również dla
rowerzystów żółtymi
tablicami, choć
prawdę mówiąc
nieco zagadkowymi, jako
że sygnalizują
one tylko numer trasy,
zakładając
że rowerzysta
potrafi rozróżnić
trasę n°1 od n°2
….. Poza
tym nie jest to
prawdziwa ścieżka
rowerowa, gdyż –
mimo iż nie jest
ona tak ruchliwa jak
droga biegnąca po
drugiej stronie kanału
– ruch samochodowy
odbywa się i tutaj
i rowerzysta musi bardzo
uważać.
Trasa kontynuuje drogą biegnącą wzdłuż kanału
rzeki Brenta, prowadząc
przez miejscowości Dolo,
Mira i Oriago; na
uwagę zasługuje
tu w miejscowości
Mira sławna przybudówka
“barchessa di Villa
Valmarana”.
Następnie, przebiegłszy przez Oriago, droga ta wychodzi
na bardzo ruchliwą
via Romea; należy ją
przejechać i
pojechać w kierunku
Malcontenta, gdzie po
lewej stronie znajduje
się jedno z dzieł
Palladia - Villa
Foscari.
Przejechawszy przez Malcontenta,
wjeżdża się
na aleję, czyli
viale Fratelli Bandiera,
która przebiegając
przez miejscowość
Marghera, doprowadza nas
prosto do arterii biegnącej
do Wenecji. Tutaj, zaraz
za wiaduktem po prawej
stronie, znajduje ścieżka
rowerowa, która biegnie
wzdłuż tejże
arterii aż do
obiektów targowych
„Venezia Fiere”.
Teraz najlepiej pojechać
drogą prowadzącą
wzdłuż portu,
która łączy
się z główną
szosą nieco przez
mostem „Ponte della
Libertŕ”, sąsiadującym
z wąską ścieżką
rowerową, którą
dojeżdża się
do Wenecji (do placu
„Piazzale Roma” lub
do przystani„Troncheto”,
skąd można
dostać się na
Lido ).
|
|
| NASZE
TRADYCJE |
|
|
Veneto to jeden z Regionów Włoch, w których nastąpił
największy rozwój gospodarczy, przede wszystkim w ciągu
ostatnich 20 lat. Jednak my lubimy wspominać czasy, gdy na naszych
ziemiach utrzymywano się z pracy na roli ludzi, którzy mimo trudności
starali się swoim poświęceniem zapewnić przyszłość
(jak i teraźniejszość…!) swoim dzieciom.
ARCHITEKTURA:
Pod względem architektonicznym jednym z najczęściej
stosowanych tutaj kiedyś rozwiązań był obiekt zwany „casone
veneto” (chata z regionu
Veneto), którego przykłady można spotkać do dzisiaj
(druga fotografia na górze po prawej stronie). Zwykle jego dach stanowiła
strzecha słomiana lub trzcinowa, zaś wewnątrz znajdowały
się materace wypychane najczęściej liśćmi
kukurydzianymi, a więc nie były one tak miękkie jak obecnie
nasze, a przy tym raczej trzeszczące.
NARZĘDZIA:
Z boku przedstawiono fotografie codziennie używanych narzędzi. Wiklinowy
kosz i maszyna do służąca do wyłuskiwania ziaren z
zebranych kolb kukurydzy.
OBYCZAJE:
Jak wynika z opowieści naszych dziadków, zimowymi wieczorami
zbierano się w stajni lub w oborze jednej lub drugiej rodziny, aby
razem spędzić czas na rozmowach i opowiadaniu o codziennych radościach
i kłopotach, którym wszystkim częściej lub rzadziej się
przytrafiały. Obyczaj ten do dzisiaj zwany jest „filň”
lub „fare filň” (prząść nić życia).
Obecnie wiele się zmieniło: na lepsze pod
względem większych wygód; czasem jednak na gorsze, ponieważ
uległo zatraceniu wrażenie ówczesnej prostoty. Miło nam będzie
poznać również Państwa tradycje ojczyste i trochę
porozmawiać o wszystkim.
|
|
|